WPROST: czy Polska się obroni?

Brutalna prawda jest taka, że w Europie nie ma dziś armii, która samodzielnie pokonałaby idących na zachód Rosjan i Białorusinów. Nie zrobiłaby tego również polska armia, wspierana przez amerykańskie lotnictwo. W najnowszym WPROST – czy Polska się obroni?

Ponadto we WPROST: Arsenij Jaceniuk, Ołeh Tiahnybok i Andrij Parubij w ekskluzywnym materiale z Kijowa, jak Tusk wygrał sytuację na Ukrainie, kulisy procesu kanonizacyjnego Jana Pawła II, dyrektor Caritas z Ełku, który wodzi za nos biznesmena z Francji, gwiazdy większego rozmiaru walczą o godność i pozycję oraz jaka jest cena olimpijskiego złota.

Na łamach najnowszego wydania tygodnika ekskluzywny materiał Agnieszki Burzyńskiej z Kijowa. Arsenij Jaceniuk, Ołeh Tiahnybok i Andrij Parubij – mężczyźni po czterdziestce, którzy niedawno stali na czele ukraińskiego protestu, dziś przejęli odpowiedzialność za kraj. Boi się pan, że się nie uda, że nie da pan rady? – pyta Burzyńska Jaceniuka. Takie jest przeznaczenie tego gabinetu. Czasami nazywam nas rządem politycznych samobójców. Czujemy wielką odpowiedzialność za naprawienie ukraińskiej gospodarki i za rozwiązanie politycznego kryzysu. Taka jest nasza robota i ją wykonamy. (…) Można oczywiście czuć strach przed objęciem takiej funkcji w tak dramatycznych czasach, ale powiem pani, że to jest honor dla mnie kierować tym rządem w obecnych okolicznościach – mówi Jaceniuk. Od Unii Europejskiej oczekuje wsparcia. Każdego. Zarówno ekonomicznego, jak i politycznego. Weszliśmy na nowy poziom wzajemnych, dwustronnych relacji ukraińsko-unijnych. Przeszliśmy od deklaracji słownych do działań i decyzji – zaznacza. Andrij Parubij, szef Komitetu  Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy, twierdzi, że strzelaninę na Majdanie rozpoczęła „trzecia siła”. Rozmowy z przywódcami nowej Ukrainy – w nowym WPROST.

We WPROST także o tym, co by było gdyby… Rosjanie postanowili zbrojnie najechać Polskę. Choćbyśmy zjedli tysiąc kotletów i każdy nie wiem jak się wytężał… – mówi o samodzielnej konfrontacji z Rosjanami jeden z urzędników MON. Oczywiście, przynajmniej na razie, rosyjski desant koło Słupska to absolutne science fiction. Faktem jest natomiast, że pierwszy raz od kilkudziesięciu lat w naszym regionie zrobiło się aż tak gorąco. Sielanka została przerwana. Moment jest dobry, żeby się przyjrzeć, ile jest warta polska armia i czy potrafilibyśmy się obronić przed nawałą ze wschodu. Polska armia liczy niespełna 100 tys. żołnierzy – to dane oficjalne. Na wypadek „W”, czyli wojny, armia puchnie. Do jakiej liczby? To tajne dane. Zresztą, brutalna prawda jest taka, że w Europie nie ma dziś armii, która samodzielnie pokonałaby idących na zachód Rosjan i Białorusinów. Dla nas by to oznaczało, że po kilku dniach musielibyśmy przejść do walki w ramach leśnej partyzantki – mówi jeden z byłych dowódców naszej armii. O tym, jaką wartość bojową ma dziś polska armia we WPROST pisze Michał Majewski.

A Marcin Dzierżanowski komentuje, jak konflikt na Ukrainie wygrał dla siebie premier Donald Tusk. Pierwszą fazę protestów na Ukrainie przespali zarówno prezydent, jak i premier. Na męża stanu wyrastał Jarosław Kaczyński, który głośno mówił o potrzebie większego zaangażowania Polski po stronie Majdanu. Później do akcji wkroczył szef MSZ Radosław Sikorski. Brawurową misję w Kijowie, popsuło mu jednak to, że podpisane tedy porozumienie nie przetrwało nawet kilkudziesięciu godzin. Ostatnią szansą zaistnienia prezydenta było zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, na którą przyszedł lider PiS Jarosław Kaczyński. Ale i tym razem show ukradł głowie państwa Donald Tusk, który dzień wcześniej zaprosił byłych premierów i prezydentów do KPRM. I to do niego jako do pierwszego przywódcy przyszedł Kaczyński – pisze we WPROST Dzierżanowski.

Na łamach WPROST także kulisy procesu kanonizacyjnego Jana Pawła II w rozmowie z ks. Sławomirem Oderem, postulatorem w tym procesie. Postulator w procesie kanonizacyjnym zbiera informacje o życiu i świętości kandydata na ołtarze.  W rozmowie z Magdaleną Rigamonti ks. Oder przyznaje, że Jan Paweł II miał swoje sympatie i antypatie, denerwował się, miał temperament. Nie byłem jego spowiednikiem, ale wiem na pewno, że to nie jest żaden landrynkowy ani botoksowy święty – mówi ks. Oder. Natomiast wszelkie sugestie, że Karol Wojtyła nie był taki święty, ucina krótko. Moim zdaniem to oszczerstwo, a nie wyrażanie poglądów. I to oszczerstwo wyprodukowane w czasach komunizmu przez Służbę Bezpieczeństwa. (…) W jednym z raportów SB jest napisane o Wojtyle: „człowiek bardzo niebezpieczny, nie mamy nic przeciwko niemu” – przypomina. Dodaje, że w historii Kościoła tylko Jezus Chrystus był bez grzechu. I Maryja. Święci to też grzesznicy. Kluczowe dla świętości jest ostatnie dziesięć lat życia – dodaje ks. Oder.  O tym, jak Karol Wojtyła dorastał do świętości – na łamach najnowszego wydania tygodnika WPROST.

We WPROST także o tym, jak dyrektor ełckiego Caritasu wodzi za nos francuskiego biznesmena. Vincent Martet mówi, bym podczas rozmowy z ks. Dariuszem Kruczyńskim zwrócił szczególną uwagę na garderobę księdza. Same najlepsze i najdroższe marki: Hugo Boss, Armani, Gucci i zegarek wartości samochodu – mówi Martet Cezaremu Łazarewiczowi. Ale ks. Kruczyński unika spotkania z dziennikarzem. Jakieś pięć lat temu dyrektor ełckiego Caritasu zadzwonił do Marteta i poprosił, by ten mu pożyczył 50 tys. euro, bo, jak mówił, zamierza kupić dom. Nalegał, by pieniądze wpłacić nie na jego prywatne konto, tylko Caritasu. Tłumaczył, że w ten sposób łatwiej mu będzie wyciągnąć z rachunku pieniądze. Dopiero po wielu miesiącach wyszło na jaw, skąd się wzięła ta nieoczekiwana prośba. Gdy biznesmen poprosił o zwrot pożyczki, dowiedział się, że pieniędzy nie dostanie, bo przecież dokonał darowizny na rzecz Caritasu. Zanim jednak tak się stało, ks. Kruczyński był powiernikiem, pełnomocnikiem, przewodnikiem, doradcą i wspólnikiem Francuza. O tym, jak wyglądały kulisy jego działalności, pisze Cezary Łazarewicz.

We WPROST również polskie gwiazdy, które skutecznie udowadniają, że kilka kilogramów więcej to nie tragedia. Ich bunt przeciwko dyktaturze chudzielców zaczyna przynosić efekty. „Lubię swoją dupę” - w koszulce z takim napisem sfotografowała się 21-letnia polsko-czeska piosenkarka Ewa Farna po tym, jak dziennikarze jednego z portali umieścili zestawienie jej trzech zdjęć. Na pierwszym Farna prezentuje się w rozmiarze small. Na drugim coraz wyraźniej widać jej ponadprogramowe kilogramy. Na trzecim jest już całkiem okrągła. Zdaniem krytyków wręcz gruba. Sęk w tym, że tak naprawdę Farna gruba nie jest, a niezwykle kobiecej figury mogłoby jej pozazdrościć wiele pań. Farna nie jest przypadkiem odosobnionym. Kiedy prasa bulwarowa szuka tematu, najłatwiej im przychodzi zajęcie się wyliczeniami dotyczącymi wagi znanych ludzi. To się zawsze sprzedaje. O tym, jak gwiazdy z rozmiarem większym niż S walczą o swoja godność i swoją pozycję – w nowym WPROST. 

W nowym WPROST także o tym, jak się zarabia na sporcie. Przed Soczi wartość reklamowa Kamila Stocha wynosiła maksymalnie 400 tys. zł. Po zdobyciu złotego medalu wzrosła do 700 tys. zł. Tyle musiałaby przelać na konto skoczka firma, która chciałaby zorganizować dużą kampanię marketingową z jego udziałem. – Chętni na pewno już się ustawiają w kolejce – mówi Konrad Pudło z wrocławskiej firmy Pentagon Research, zajmującej się od lat wyceną marketingową sportowców. Według najnowszego raportu grupy doradczej Deloitte, wartość sponsoringu sportowego wzrosła w Polsce w ciągu kilkunastu lat o rekordowe 1306 proc., dobijając w 2012 r. do 2,5 mld zł. Wzrostów można się spodziewać w kolejnych latach. Ile warte jest olimpijskie złoto  – w najnowszym wydaniu tygodnika WPROST.

Nowy numer WPROST trafi do kiosków w poniedziałek, 10 marca 2014 r. E-wydanie tygodnika jest dostępne już w niedzielę wieczorem na stronie tygodnika (ewydanie.wprost.pl) oraz u dystrybutorów prasy elektronicznej, m.in. na witrynach e-kiosk (www.e-kiosk.pl), eGazety (www.egazety.pl) oraz Nexto (www.nexto.pl). 

Źródło Platforma Mediowa Point Group SA. Dostarczył netPR.pl
Authors

Related posts

Top